Pobierz najnowszy numer

Newsletter

Zapisz się do naszego Newslettera, aby otrzymywać informacje o nowościach z branży!

Jesteś tutaj

Nie bójmy się biometrii!

Printer Friendly and PDF

Publikując w ostatnim roku kilka artykułów dotyczących biometrii, żywiliśmy nadzieję, że również przy naszym skromnym udziale w mnogości artykułów dotyczących systemów automatycznej identyfikacji uda się choć w niewielkim stopniu wzbudzić społeczne poczucie swoistego oswojenia z technologia biometryczna. Nasza idea było zaszczepienie zainteresowania a tym samym i chęci głębszego zrozumienia tej technologii. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że przedstawiając, oprócz zalet, również aspekty mogące budzić niepokój, nie ułatwiamy ekspansji rynku biometrycznego w polskich warunkach, lecz w większym stopniu braliśmy pod uwagę wagę obiektywizmu w prezentowaniu wiedzy i fakt, że pomimo społecznych obaw dotyczących biometrii jej akceptacja i implementacja w systemach bezpieczeństwa jest nieunikniona, co wynika z rozwoju cywilizacyjnego.

Artykuł ten będzie próba uzmysłowienia rosnącej konieczności wdrażania systemów automatycznej identyfikacji wykorzystujących technologię biometryczna oraz odniesienia się do aspektów prawnych, które w obecnej formie niejednokrotnie staja się dobra wymówka, tłumacząca sprzeciw wobec biometrii (co nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości prawnej). Niejednokrotnie spotykamy się z tendencja do ostrego sprzeciwu wobec biometrii, ze strachem przed stworzeniem reżimu pracy (poprzez rejestrację czasu pracy) oraz wyszukiwaniem legislacyjnych argumentów świadczących o sprzeciwie wobec biometrii bądź też nakładających na pracodawców dodatkowe zobowiązania legislacyjne. Świadczyć to może o braku znajomości zagadnień biometrii, a także strachu przed ograniczeniem zakorzenionej w nas tendencji do kombinowania oraz swobodnego traktowania przepisów i regulaminów.

 

Zagadnienia te są obecnie w Polsce niezwykle żywe i ważne, dlatego też przytoczymy w niniejszym artykule wnioski, jakie nasunęły się nam podczas realizacji badania pt. Biometria w systemie bezpieczeństwa człowieka - moda czy konieczność?, przeprowadzonego na początku 2007 r. W badaniu tym, oprócz własnych analiz dotyczących pięciu hipotez roboczych, dokonaliśmy porównania naszych wyników z wynikami ankiet przeprowadzonych w 2005 r. m.in. przez TNS (TNS Canadian Facto - dla Kanady, TNS NFO - dla USA) i TRUSTe, odnoszących się do stosunku obywateli wobec wykorzystania biometrii w personalnych dokumentach tożsamości.

Badanie „Biometria w systemie bezpieczeństwa człowieka - moda czy konieczność?"

Dla wyjaśnienia tematu naszych badań na początek zdefiniujemy pojęcia „mody" i „konieczności" w odniesieniu do biometrii, które zostały zawarte w tytule badania.

Zatem moda (łac.) to pojęcie socjologiczne, oznaczające powszechnie przyjęty zwyczaj (dotyczący głównie rzeczy zewnętrznych, widocznych, zwłaszcza stylu, sposobu ubierania się, zachowywania), ulęgający częstym zmianom. Moda przejawia się w szerokim zakresie rzeczy i zachowań należących do kultury, do sposobu życia danej grupy ludzi. Wynika z potrzeby naśladowania innych, identyfikowania się z nimi. Ta psychiczna potrzeba jest najwyraźniej widoczna w ubiorze, wizerunku, ale moda występuje także w innych dziedzinach życia społecznego. Moda na biometrię to moda na nowoczesność (nowinki technologiczne, bezpieczeństwo), która może być wyrazem naśladownictwa interesujemy się nowościami, z których korzystają już inni), poczucia wyższości związanego z uczestnictwem w postępie. Ignorowanie mody czy sprzeciw wobec niej może narazić człowieka lub instytucję na zarzut staromodności (a więc nienadążania za postępem), zwykle odczuwany jako lekceważący czy ośmieszający. Moda może być traktowana jako teren rywalizacji między ludźmi lub instytucjami, której celem jest osiągnięcie przewagi nad rywalem. Może to nawet prowadzić do swoistego przymusu mody - lekceważenie jej grozi izolacja, ostracyzmem, wyalienowaniem lub po prostu wypadnięciem z rynku. Nadążanie za moda może być forma reklamy, prezentująca nasza firmę jako w pełni profesjonalna i ekskluzywna, o wysokim prestiżu i budząca zaufanie. Moda na biometrię w naszym kraju będzie zapewne wynikiem przyjętych już i mocno akcentowanych w krajach rozwiniętych standardów bezpieczeństwa oraz identyfikacji osób, niejednokrotnie zaczerpniętych choćby z filmów, takich jak np. 2001: Odyseja Kosmiczna (1968 rok - głos), GoldenEye (1995 rok - głos, dłoń, tęczówka), Ultraviolet (2006 rok - DNA, głos, tęczówka, twarz i struktura czaszki, fizjologiczna budowa głowy, struktura skóry, puls, oddech, analiza poligraficzna), Raport mniejszości (2002 rok - ogólna wizja przyszłości). Oczywiście w niektórych przypadkach sposób działania biometrii jest przedstawiony wysoce przesadnie (np. skanowanie tęczówki oka laserem podczas jej identyfikacji; posłużenie się wyrwana gałka oczna do oszukania systemu biometrycznego). Zdarza się, że film przedstawia technologie jeszcze wciąż futurystyczne, ale zarazem wyznacza kierunek poszukiwań. Wyżej wymieniona analiza poligraficzna już dziś funkcjonuje w wydaniu gotowego systemu Cogito 1002, o którym pisaliśmy na łamach niniejszego czasopisma. Od 2003 r. na amerykańskich lotniskach funkcjonuje system obserwacji mimiki podróżnych, w którym wyspecjalizowane patrole kwalifikują podejrzanych osobników do dokładnego sprawdzenia. Do 2012 r. ma on zostać w pełni zautomatyzowany poprzez wykorzystanie nowoczesnych kamer, laserowego śledzenia ruchu gałki ocznej, mikrofonów oraz czujników częstotliwości uderzeń serca i szybkości oddechu.

Paradoksalnie moda na stosowanie biometrii może mieć charakter ambiwalentny. Z jednej strony może zwiększyć nasze bezpieczeństwo i uczynić przyjemnym współczesny natłok haseł i PIN-ów, kodów dostępu i permanentnych kontroli w bankach, sadach, portach lotniczych i morskich, z drugiej zaś strony może stanowić zagrożenie dla moralności, ułatwiając instytucjom państwowym ingerencję w życie prywatne obywateli, śledzenie i manipulację, czyli zachowania dotychczas uznawane za niemoralne, a w dalszej konsekwencji kreowanie sytuacji politycznej.

Pojawiające się w temacie badań słowo „konieczność" oznacza właściwość układu zjawisk lub aspekt związku przyczynowego określany jako: „to, co nie może nie być (nie zachodzić)" lub „to, co nie może zachodzić inaczej niż zachodzi". W odniesieniu do naszego badania oznacza to, że biometria nie może nie być zauważona i nie zostać wykorzystana jako niezwykle istotny element składowy systemów bezpieczeństwa (w dobie społeczeństw informacyjnych), jednoznacznie identyfikujący osobniki uczestniczące w procesach systemu. Trzeba przy tym uznać za bezsporny fakt, że jak dotychczas najsłabszym ogniwem systemów bezpieczeństwa jest człowiek.

Odpowiednio wykorzystana biometria może ustanowić przełom w dziedzinie bezpieczeństwa, a zatem sama w sobie będzie koniecznością, której zaprzeczanie pozostawi nas na marginesie życia społecznego.

Hipotezy badawcze i ich weryfikacja

Na początku roku, prowadząc własne badanie, poruszaliśmy się wokół. kilku hipotez roboczych. Poniżej zaprezentujemy je i przedstawimy ich weryfikację, uwzględniając wszystkie przeanalizowane przez nas ankiety.

Pierwsza postawiona przez nas hipoteza była odpowiedzią na pytanie o to, czy współczesne społeczeństwa w obliczu nowych zagrożeń oczekują przełomu w dziedzinie bezpieczeństwa, i brzmiała: Zagrożenia nowego świata wyszły poza granice dotychczas stosowanych mechanizmów zapobiegania im oraz ich neutralizacji. Początek zmian jest związany z wydarzeniami z 11 września 2001 r. Społeczeństwa w obliczu zagrożenia terroryzmem wykorzystującym zdobycze współczesności oczekują przełomu (nowego narzędzia i mechanizmu), by poczuć się bezpiecznie.

Ponad połowa (52%) naszych ankietowanych opowiada się przeciw potrzebie dokonania jakiejkolwiek rewolucji w zakresie zapewniania bezpieczeństwa, a 72% respondentów ma poczucie pełnego bezpieczeństwa. Z kolei aż 48% badanych jest za przełomem w tym zakresie, a 78% badanych zapytanych o to, czy potrzeba bezpieczeństwa jest dziś tylko sztucznie wykreowana przez media, zgodziło się, że ta potrzeba jest rzeczywista, a więc musi mieć swoje źródło w realnych zagrożeniach dotykających nas bezpośrednio i pośrednio (ataki terrorystyczne w USA, Hiszpanii, Anglii, Iraku). 54% respondentów uważa nowoczesne technologie (zdobycze współczesności) za broń używana również przez terrorystów i pospolitych przestępców, wykorzystywaną przeciwko nam. Wynika z tego, że rozwój cywilizacji niesie ze sobą niebezpieczeństwa i powoduje, że zabezpieczenia wciąż są w tyle za narzędziami ataku, a więc że postęp to źródło nowych niebezpieczeństw. Obecnie zdajemy sobie sprawę z zagrożeń i ich genezy, lecz dopóki nie dotykają nas one osobiście i nie czujemy strachu z powodu ich bliskości, mamy poczucie pełnego bezpieczeństwa. Wziąwszy pod uwagę wyżej wymienione odpowiedzi, trudno jest uznać przyjęta hipotezę za zweryfikowana, choć w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie respondenci uznali jej słuszność. Należałoby uszczegółowić pytania dotyczące tego problemu badawczego bądź też inaczej je sformułować.

Kolejna nasza hipoteza była związana z pytaniem o to, czy biometria jest wysoce wiarygodnym sposobem uwierzytelniania tożsamości i czy w świadomości społecznej ma ona duże znaczenie w systemach bezpieczeństwa. Brzmiała ona: Wykorzystanie biometrii w dobie społeczeństw informacji jest jedynym dobrym sposobem uwierzytelniania (kontroli tożsamości), który może zostać z powodzeniem wykorzystany w systemach bezpieczeństwa.

Aż 84% ankietowanych uznało biometrię za wysoce wiarygodny sposób potwierdzania tożsamości. 72% ankietowanych wierzy w skuteczność biometrii w walce z kradzieżami tożsamości. 53% chce wykorzystania biometrii w walce z terroryzmem (biometryczna kontrola tożsamości), a 45% respondentów uważa dokumenty biometryczne za ważny element bezpieczeństwa. Wyniki badań prowadzonych w innych krajach również świadczą na rzecz przyjmowanej przez nas hipotezy. Bardzo wielu ankietowanych (74% Kanadyjczyków i 69% Amerykanów) uważa, że biometria w sposób znaczący ograniczy kradzieże tożsamości oraz swobodę działania terrorystów (58% ankietowanych Kanadyjczyków i 51% Amerykanów). Jest jeszcze jedna interesująca kwestia. Nasi respondenci są w opozycji do badanych przez TNS i aż 58% podpisuje się pod stwierdzeniem „nie ufam technologii biometrycznej", natomiast ankietowani w Kanadzie (40%) i USA (46%) nie zgadzają się z tym stwierdzeniem - za jest zaledwie 19%. Z kolei wszyscy ankietowani są zgodni co do tego, że przestępcy znajda sposób na obejście lub złamanie zabezpieczeń biometrycznych.

Następna nasza hipoteza miała związek z pytaniem o to, czy całe społeczeństwo jest przygotowane na szybkie tempo wdrażania nowinek technologicznych i proceduralnych, na swoista rewolucję związana z wprowadzaniem wszechobecnych systemów biometrycznych, i brzmiała: Istnieje duże zróżnicowanie co do wiedzy i akceptacji czy też zrozumienia nowych technologii, w tym biometrii. Samo społeczeństwo informacyjne wprowadza wiele niejednorodności w swa strukturę, czyniąc wielu członków społeczeństwo wyalienowanymi właśnie z powodu nienadążania za rozwojem.

Tej hipotezy nie udało się zweryfikować w sposób bezpośredni. Sugerujemy, że należałoby rozszerzyć grupę ankietowanych poza środowisko akademickie. Na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń sadzimy, że stosunek do nowoczesności bywa różny. Jednych fascynuje nowość i dlatego chętnie sięgają po nowinki. Dotyczy to przeważnie młodych ludzi. Inni, np. ludzie starsi, boja się nowoczesności - niektórzy panicznie. Z informacji zawartych w przeprowadzonym przez nas wywiadzie swobodnym wynika, że różne środowiska są niechętne wobec biometrii (wyraża się to m.in. w „sabotowaniu" czytników biometrycznych, składaniu skarg do GIODO, niewyrażaniu zgody na korzystanie z czytników biometrycznych). Wydaje się zatem, że nie wszyscy są przygotowani na szybkie tempo wdrażania nowinek technologicznych.

Za potwierdzeniem hipotezy może przemawiać rozbieżność w odpowiedziach udzielanych przez ankietowanych, wynikająca prawdopodobnie z niezrozumienia technologii biometrycznych. Z jednej strony biometria uważana jest za element, który zwiększy bezpieczeństwo, z drugiej - za coś, co może być wykorzystane przeciwko nam. Biometria ograniczy kradzieże tożsamości i swobodę działania terrorystów, ale przestępcy znajda sposób na obejście tej technologii. Ta ambiwalencja może mieć pewne uzasadnienie w samej technologii, ale wśród ankietowanych wynika raczej z jej nieznajomości i niezrozumienia.

Hipotezę stanowiąca odpowiedź na pytanie, czy i w jakim stopniu społeczeństwo obawia się ograniczenia swobód i poczucia wolności na rzecz bezpieczeństwa, sformułowaliśmy następująco: Istnieje duża obawa społeczna co do ograniczenia swobód poprzez wprowadzenie biometrycznych systemów kontroli tożsamości.

Hipoteza ta została w pełni potwierdzona. 58% ankietowanych wyraża przekonanie, że biometria przyczyni się do ograniczenia swobód i wolności obywateli, a 36% ankietowanych nie umiało zająć stanowiska. W ankiecie TNS/ś-TRUST aż 61% ankietowanych (przy 28% respondentów nie mających zdania) uważa, że biometria ograniczy swobodę i prywatność oraz posłuży jako marker obywateli w celach inwigilacji. 61% badanych mieszkańców USA i 61% Kanadyjczyków oraz 58% naszych badanych uważa, że istnieje duże prawdopodobieństwo niewłaściwego użycia danych biometrycznych przez administrację rządowa. Jest to trudna kwestia do rozstrzygnięcia.

Ostatnia postawiona przez nas hipoteza, związana z pytaniem, czy słuszne jest, zwłaszcza dziś, tak silne akcentowanie problemu bezpieczeństwa, została sformułowana jako maksyma i brzmiała następująco: Bezpieczeństwo nie jest wszystkim, ale wszystko bez bezpieczeństwa jest niczym.

Hipoteza ta wydaje się słuszna, mimo że nie została zweryfikowana w sposób bezpośredni - analiza zebranych materiałów potwierdziła ja pośrednio. We współczesnym, pełnym zagrożeń świecie bezpieczeństwo nabiera nowego znaczenia i to ono nadaje sens wszelkiej ludzkiej działalności.

Podsumowanie badań i wnioski

Na podstawie przeprowadzonych badań sformułowaliśmy następujące wnioski:

1. Ankietowani maja poczucie pełnego bezpieczeństwa.

2. Silne akcentowanie i poruszanie problemu bezpieczeństwa jest słuszne.

3. Potrzeba większego bezpieczeństwa istnieje w krajach, w których mia.y miejsce ataki terrorystyczne.

4. Nie jest wyraźnie rozstrzygnięta kwestia zapotrzebowania na rewolucję w sposobach zapewniania bezpieczeństwa. Za rewolucja jest 52% ankietowanych, przeciw - 48%. Może to oznaczać wymaganie nadmiarowości w bezpieczeństwie (jest bezpiecznie, ale może będzie jeszcze bezpieczniej) bądź też odniesienie do ataków w innych krajach, w których złamano zabezpieczenia.

5. Istnieje przekonanie, że nauka służy bardziej powstawaniu zagrożeń i atakom skierowanym przeciwko nam (.łamaniu zabezpieczeń) niż budowaniu bezpieczeństwa.

6. Pojęcie biometrii jest powszechnie znane, lecz tylko w dość ogólnym ujęciu.

7. Istnieje poparcie dla powszechności biometrii, lecz tylko w aspekcie bezpieczeństwa narodowego (potrzeba biometrycznego paszportu i dowodu osobistego, akceptacja wykorzystania biometrii na przejściach granicznych, lotniskach i w metrze).

8. Największe zaufanie wzbudza technologia odcisku palca i rozpoznawania tęczówki oka.

9. Istnieje wyraźna obawa, zarówno społeczna jak i instytucjonalna, wobec nieuzasadnionego użycia biometrii.

10. Istnieje obawa, że biometria umożliwi ograniczenie swobód i wolności obywateli.

11. Istnieje obawa przed możliwością obejścia/złamania biometrycznych zabezpieczeń.

12. Istnieje przekonanie, że biometria ograniczy w sposób zasadniczy kradzieże tożsamości i działania terrorystów.

13. Ankietowani na terenie Wojskowej Akademii Technicznej nie maja zaufania do technologii biometrycznej. Zaufanie do biometrii maja ankietowani z USA i Kanady.

14. Istnieje przekonanie, że biometria daje wygodę i zaawansowana funkcjonalność.

15. Wprowadzanie biometrii w systemach bezpieczeństwa to konieczność, ale także moda.

Tab. 1. Zdecydowana większość ankietowanych (72%) uważa, że biometria znaczniedecydowanie ograniczy kradzieże tożsamości i przestępstwa z tym związane. 53% uważa także, że ograniczy swobodę działania terrorystom. Z kolei tylko 45% ankietowanych podpisało się pod stwierdzeniem, że biometryczne dokumenty tożsamości przynioszapewnią nam wygodę i bezpieczeństwo

Tab. 2. Ponad połowa ankietowanych nie ufa technologii biometrycznej i wyraża przekonanie, że umożliwi ona ograniczenie naszej prywatności, że może być ona wykorzystana przeciwko nam przez administrację mającą dostęp do bazy danych biometrycznych oraz że przestępcy i tak znajdą sposób na obejście zabezpieczeń biometrycznych 

Tab. 3. Największym poparciem cieszy się technologia rozpoznawania odcisku palca. Dotyczy to wszystkich wymienionych typów dokumentów, aczkolwiek w przypadku paszportu i kart kredytowych większe poparcie uzyskała technologia tęczówki oka

Biometria (ze wszystkimi zaletami i wadami) jest dziś koniecznością. W różnych środowiskach jest różnorodnie oceniana. Obecnie jest również modna, ponieważ jest czymś nowoczesnym. Może z tego powodu stanowić dobra reklamę instytucji lub firmy. Chociaż wciąż napotykamy niepełne zrozumienie biometrii lub niechęć do niej, rozszerzająca się moda może to zmienić i spowodować jej akceptację, a co za tym idzie - wdrażanie jej na szeroka skalę w systemach bezpieczeństwa.

Biometria w Polsce

Motorem zmian w naszym kraju może okazać się organizacja Euro 2012. Wymagania odnośnie bezpieczeństwa imprez masowych mogą wymusić konieczność instalacji systemów biometrycznych w rozległych obiektach użyteczności publicznej (na stadionach, na lotniskach, w metrze) oraz wprowadzenie biometrycznego dowodu osobistego.

W Polsce rynek biometryczny wciąż rozwija się mało dynamicznie. Obawy i uprzedzenia wpływają negatywnie na chęć rozwijania i stosowania technologii biometrycznych. Niektórzy uważają, że technologie biometryczne mogą spowodować fizyczna szkodę, uszczerbek na zdrowiu albo że użycie skanerów biometrycznych jest niehigieniczne (przenoszenie chorób poprzez kontakt fizyczny). Ale czy zastanawiamy się nad tym, ile razy każdego dnia dotykamy np. banknotów, które odwiedzają niemalże wszystkie portfele? Obawiamy się, że nasze personalia, ujawniane dzięki biometrycznym metodom, mogą być niewłaściwie wykorzystane (fałszowanie danych, manipulowanie nimi, sprzedaż danych biometrycznych przez przestępców, pozostawianie na miejscu przestępstwa cudzych danych biometrycznych). Ale czy zastanawiamy się nad tym, ile informacji o nas można zdobyć na podstawie białego wywiadu (informacje te są niemal powszechnie dostępne dla każdego)?

Wydaje się, że każdy system można próbować skompromitować. Potrzeba tylko czasu, pieniędzy i odpowiedniej technologii. Przykładem może być paszport biometryczny - opracowano go niedawno, a już teraz niemieccy „specjaliści" donoszą, że udało im się w warunkach laboratoryjnych dokonać zdalnego odczytu zawartości mikroprocesora. Wypada zapytać, co może zdarzyć się w przeciągu dziesięciu lat, w okresie ważności paszportu. Takie pytania należy zadawać - nie po to, by podważać sens technologii, lecz by zapobiegać nieprawidłowościom. To przeciwdziałanie z kolei wprowadza nas w błędne koło, które jest jak gonitwa psa za własnym ogonem. Kto wśród specjalistów bezpieczeństwa oraz atakujących jest psem, a kto ogonem pozostawiamy bez wskazania. To błędne koło dodatkowo zmusza nas do „ograniczania przestrzeni życiowej" poprzez ograniczenia swobody i intymności. Już teraz doświadczamy rozdźwięku pomiędzy ograniczeniem wolności a wzrostem poczucia bezpieczeństwa. Międzynarodowy zespół. neurologów opracowań. technologię umożliwiająca analizowanie naszych fal mózgowych i określanie w ten sposób, o czym myślimy. Czy jest to urzeczywistnienie idei z opowiadania Philipa K. Dicka Minority Report, zekranizowanego przez Stevena Spielberga? Prof. Colin Blakemore, brytyjski neurobiolog, dyrektor British Medical Research Council (MRC), uważa, że wykrywanie przestępstw, które dopiero mogą zostać popełnione, jest tylko kwestia czasu. Gdzie jest zatem granica naszej prywatności? Czy jesteśmy w stanie zaakceptować tak dalece posunięte technologie? Nie znamy odpowiedzi na te pytania. Można je odrzucić, zamiast szukać odpowiedzi, ale jest to równoznaczne z odrzuceniem idei nowoczesnego społeczeństwa.

Barierą w ekspansji biometrii mogą być ograniczenia wynikające z braku odpowiednich uregulowań prawnych (przepisów prawa administracyjnego i cywilnego) bądź też niejednoznaczna interpretacja już istniejących przepisów i niedostosowanie ich do rozwijających się technologii.

Najwięcej emocji budzi kwestia samych danych biometrycznych - informacji o unikatowych genotypowych i fenotypowych cechach osoby, umożliwiających jej automatyczne uwierzytelnienie. Zgodnie z definicja danych osobowych, zawarta w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, wszelkie dane biometryczne są danymi osobowymi. Stosowanie biometrii musi zatem być zgodne z ustawa o ochronie danych osobowych, która normuje ochronę danych osobowych w sposób całościowy, odnosząc się do różnych dziedzin prawa, a jej adresatami pozostają zarówno podmioty sektora publicznego jak i prywatnego, o ile decydują o celach i środkach przetwarzania danych osobowych.

Informacje o cechach biometrycznych określone w ustawie maja w zasadzie charakter danych zwykłych, choć niektóre z nich (np. dane o sposobie chodzenia, pisania ręcznego, unikatowe dane z charakterystyki EEG) mogą być uznane za informacje o stanie zdrowia, a więc za dane wrażliwe, których przetwarzanie jest zabronione. Dane wrażliwe zostały przez ustawę jednoznacznie określone, są to dane o pochodzeniu rasowym lub etnicznym, poglądach politycznych, przekonaniach religijnych lub filozoficznych, przynależności wyznaniowej, partyjnej lub związkowej, stanie zdrowia, kodzie genetycznym (biometryczne rozpoznawanie z wykorzystaniem DNA), nałogach lub życiu seksualnym oraz dane dotyczące skazań, orzeczeń o ukaraniu, mandatów karnych i innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sadowym lub administracyjnym. Nie bez kozery przytaczamy tu tę wyliczankę informacji wrażliwych, których ujawnienie jest aktem godzącym w nasza prywatność i intymność. Cecha biometryczna to ta, która „zaledwie" albo „aż" identyfikuje tożsamość, nie dając przeciw nam broni, jaka może być portret psychologiczny (zachowań, przyzwyczajeń, chorób) stworzony na podstawie danych wrażliwych. Piszemy o tym po to, aby pokazać, że biometria nie narusza naszej prywatności i intymności życia osobistego.

Z zapisów ustawy o ochronie danych osobowych wynikaja administracyjno-prawne ograniczenia przetwarzania biometrycznych danych osobowych. Przetwarzanie ich jest uwarunkowane:

- istnieniem podstawy legalizującej,

- zapewnieniem bezpieczeństwa danych,

- uwzględnieniem uprawnień osób, których dane są przetwarzane,

- podleganiem kontroli Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych,

- zgłoszeniem zbioru danych do rejestracji.

Zgodnie z ustawa z dnia 13 lipca 2006 r. o dokumentach paszportowych (biometrycznych) w dniu 28 sierpnia 2006 r. powstała centralna ewidencja, która stanowi zbiory danych (biometrycznych) zgromadzonych w ewidencjach paszportowych. Dane przetwarzane w centralnej ewidencji paszportowej udostępnia się w zakresie niezbędnym do wykonywania ustawowych zadań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu, ministrowi odpowiedzialnemu za finanse publiczne, policji, prokuratorowi, sadowi, służbie więziennej, służbie kontrwywiadu wojskowego, służbie wywiadu wojskowego, żandarmerii wojskowej.

Dane z centralnej ewidencji mogą być udostępniane na podstawie umów międzynarodowych, których strona jest Rzeczpospolita Polska.

Wziąwszy pod uwagę liczbę wyżej wymienionych instytucji oraz fakt, że najsłabszym ogniwem systemów bezpieczeństwa jest człowiek, można dojść do przekonania, że nasze dane biometryczne (wzorce biometryczne) nie są całkiem bezpieczne, nawet przy zachowaniu wymogów ustawy.

By zwiększyć bezpieczeństwo systemów biometrycznych, a tym samym uniknąć kradzieży wzorca, można zastosować różne metody. Można przechowywać wzorzec na karcie mikroprocesorowej, służącej do uwierzytelniania tożsamości użytkownika. Można także, po dokonaniu ekstrakcji unikatowej cechy charakteryzującej tożsamość, wzoru biometrycznego, wybrać niezbędna liczbę charakterystycznych punktów (tzw. szablon) takiego wzoru, określonych algorytmem producenta, i uzyskać tym samym wartość binarna (identyfikator - w zasadzie funkcjonalnie tożsamy np. z PIN) przechowywana w czytniku. Teoretycznie i praktycznie nie ma możliwości odtworzenia wzorca biometrycznego na podstawie tej wartości liczbowej, a więc wszędzie poza środowiskiem konkretnego czytnika biometrycznego wiedza o identyfikatorze jest tylko nic nie znacząca wartością binarna i nie można zidentyfikować tożsamości osoby.

Żeby przekonać niedowiarków zasłaniających się ustawa o ochronie danych osobowych, można pokusić się w tym przypadku o stwierdzenie, iż ewentualne określenie tożsamości osoby na podstawie tej wartości binarnej wymagałoby co najmniej nadmiernych kosztów, czasu i działań, a więc w świetle ustawy nie stanowi ona danych osobowych.

Wciąż nie rozumiemy wymogów bezpieczeństwa i jesteśmy w stanie zaakceptować system kontroli dostępu wykorzystujący karty elektroniczne, którego oszukanie nie stanowi dużego wyzwania. Korzystając z przepustki samochodowej (karty elektronicznej), której powinien odpowiadać określony pojazd, możemy wjechać innym samochodem. Ktoś inny może skorzystać z naszej przepustki osobowej. Wyobraźmy sobie, jakie larum podniosłoby się, gdybyśmy musieli identyfikować swoje samochody za pomocą systemów automatycznej weryfikacji numerów rejestracyjnych bądź systemów RFID, już powszechnie stosowanych w wielu krajach.

Łatwo przyzwyczajamy się do tego, że w systemach kontroli dostępu nie wszyscy pracownicy objęci są procedurami kontroli (np. dyrektorzy firm i ich goście). W jednym z warszawskich sadów widzieliśmy, jak urządzenia skanujące bagaż i osoby w poszukiwaniu niebezpiecznych narzędzi były omijane przez wielu pracowników sadu, sprzątaczki i pracowników firm budowlanych. Systemy biometrycznej identyfikacji ułatwiłyby nam życie w powodzi haseł i kodów, ale nie pozwoliłyby na omijanie systemów zabezpieczeń - być może stad tak silny sprzeciw wobec biometrii. 

Aneta Krysowaty,
Ireneusz Krysowaty,
Paweł Niedziejko

Instytut Inżynierii Systemów Bezpieczeństwa

Zabezpieczenia 6/2007 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie tekstów bez zgody redakcji zabronione / Zasady użytkowania strony