Pobierz najnowszy numer

Newsletter

Zapisz się do naszego Newslettera, aby otrzymywać informacje o nowościach z branży!

Jesteś tutaj

Urządzenia mobilne – znajdujące się w nich cenne dane też możesz stracić

Printer Friendly and PDF

leadNiemal każdy z nas ma na co dzień przy sobie telefon komórkowy, przenośną pamięć czy aparat cyfrowy, które wykorzystywane są w pracy bądź na wakacjach. Coraz więcej osób używa także popularnych smartfonów, których sprzedaż w Polsce z roku na rok systematycznie rośnie.

Choć pod względem ochrony danych nie traktujemy tych urządzeń tak poważnie jak komputery, musimy pamiętać, że niekiedy są to nośniki danych równie ważne jak dyski naszych pecetów. W takim samym stopniu – a nawet większym z powodu mobilności tych urządzeń – możemy tracić z nich ważne cyfrowe pliki. Właśnie wtedy trafiają one do specjalistycznych laboratoriów, które odzyskują dane nawet ze spalonych lub niemal całkowicie zalanych urządzeń przenośnych. Jak wygląda proces odzyskiwania danych z naszych przenośnych maszyn i których dotyczy w szczególności?

Jak wynika ze statystyk polskiego oddziału Kroll Ontrack, największej na świecie firmy zajmującej się odzyskiwaniem danych oraz informatyką śledczą, ok. 5% wszystkich przypadków utraty danych jest związane z urządzeniami mobilnymi. Wśród nich przodują pamięci flash, które montowane są w telefonach komórkowych (również w smartfonach), pendrive’ach czy aparatach fotograficznych. W większości przypadków zapisane na nich dane są tracone nie tylko w wyniku przypadkowego skasowania (np. sformatowania karty), lecz także w przypadku zalania, spalenia czy uszkodzenia karty w wyniku zbyt wysokiej lub zbyt niskiej temperatury. Mimo tak ekstremalnych warunków utraty informacji większość z tych problemów można rozwiązać. Zajmują się tym specjaliści od odzyskiwania danych, zarówno pracujący za granicą, jak i w Polsce. Co jednak istotne, tylko największe firmy zajmujące się odzyskiwaniem danych stworzyły tak zaawansowane technologie, że są w stanie odzyskać dane zapisane w urządzeniach mobilnych. Jak więc wygląda proces odzyskiwania danych z tych urządzeń w profesjonalnym laboratorium największej na świecie firmy zajmującej się przywracaniem utraconych plików do życia?

Pamięci flash

Małe, wygodne w użyciu i coraz tańsze – to niepodważalne zalety bardzo popularnych już pamięci flash. Na wykorzystujących powyższą technologię kartach pamięci aparatów cyfrowych, pendrive’ach czy dyskach SSD przechowywane są coraz istotniejsze dane. Niestety, podobnie jak w przypadku nośników tradycyjnych (takich jak dyski twarde), ryzyko ich utraty nadal istnieje. Dlatego też inżynierowie odzyskiwania danych stworzyli technologię, która pozwala użytkownikom pamięci flash i dysków SSD odzyskać dane nawet w najtrudniejszych, nierozwiązywalnych dotychczas przypadkach.

fot1

Fot. 1. Uszkodzone karty pamięci przygotowane do odzyskania danych w laboratorium Kroll Ontrack

 

Wraz ze wzrostem popularności urządzeń korzystających z technologii flash wyraźnie wzrosła także liczba przypadków utraty przechowywanych na nich plików. W USA i krajach azjatyckich do laboratoriów Kroll Ontrack – największej na świecie firmy odzyskującej dane – trafiło o 70% więcej zleceń odzyskania danych z tych nośników niż w 2006 roku.

Pamięci flash to obecnie kluczowa technologia, która w przyszłości pozwoli na tworzenie innowacyjnych produktów przeznaczonych dla przedsiębiorstw oraz klientów indywidualnych. Należy jednak pamiętać, że rozwiązania te oraz ulepszenia technologii (większa pojemność, zróżnicowane aplikacje oraz zwiększona wydajność) nie pozwalają uchronić pamięci flash oraz dysków SSD przed utraceniem zapisanych na nich informacji. Pamiętajmy, że urządzenia wykorzystujące opisywaną technologię również są narażone na utratę danych, podobnie jak nośniki tradycyjne, w przypadku których pliki giną w wyniku awarii dysku bądź błędu człowieka.

Użytkownicy indywidualni wykorzystują technologię flash do zapisu zdjęć w aparatach cyfrowych oraz plików w pamięciach przenośnych. Firmy natomiast, choć w głównej mierze nadal korzystają z tradycyjnych „twardzieli”, coraz częściej decydują się na zastąpienie ich dyskami SSD bazującymi na technologii flash. Odzyskanie z nich danych jest możliwe zarówno w przypadku uszkodzeń mechanicznych (np. zalania, roztrzaskania, spalenia), jak i logicznych (np. przypadkowego skasowania danych).

Proces odzyskiwania danych

W pierwszym etapie procesu odzyskiwania danych z urządzeń mobilnych specjaliści zapoznają się telefonicznie z konkretnym przypadkiem i pomagają dopasować najlepsze rozwiązanie pod względem czasu reakcji i kosztów. Po dostarczeniu nośnika do laboratorium (osobiście przez właściciela bądź przez kuriera) eksperci przeprowadzają szczegółową analizę uszkodzenia, co pozwala ocenić stan danych, zakres uszkodzenia oraz szacowany czas przywrócenia informacji.

Wynikiem ekspertyzy jest najczęściej raport Verifile, który pozwala klientowi na zapoznanie się z możliwą do odtworzenia strukturą plików i danych, jeszcze przed rozpoczęciem procesu ich odzyskiwania. Na tym etapie specjaliści w laboratorium sporządzają także kalkulację kosztów odzyskania danych. Komplet informacji jest następnie przekazywany klientowi.

Proces odzyskiwania danych rozpoczyna się niezwłocznie po otrzymaniu akceptacji wyników ekspertyzy. Specjaliści dokonują odzyskania i naprawy struktur logicznych danych przy użyciu ponad 120 różnego rodzaju urządzeń specjalistycznych oraz szerokiej gamy oprogramowania. Po odzyskaniu dane zwracane są klientowi na wybranym przez niego nośniku (np. na karcie pamięci). Kopia bezpieczeństwa danych jest przechowywana na firmowym serwerze przez 30 dni, a następnie bezpowrotnie usuwana, zgodnie z procedurą bezpieczeństwa.

Specjaliści wyszczególniają dwa typy uszkodzeń nośników:

  • uszkodzenia logiczne (software’owe) – polegające na naruszeniu integralności struktury logicznej danych, a nie na uszkodzeniu samych nośników. Czasem w tego typu przypadkach pomagają standardowe narzędzia, jednak często problem jest na tyle poważny, że w celu odzyskania danych z dysku konieczna jest ingerencja specjalisty pracującego w laboratorium data recovery.
  • uszkodzenia sprzętowe (fizyczne) – gdy nośnik danych ulega uszkodzeniu mechanicznemu (np. zalaniu bądź spaleniu). W tego typu sytuacjach nie jest możliwe zastosowanie oprogramowania do samodzielnego odzyskiwania danych.

W przypadku uszkodzeń fizycznych odzyskiwanie danych (głównie z dysków) jest wykonywane w sterylnym środowisku, gdzie nośniki są rozmontowywane, testowane i naprawiane. W przypadku uszkodzeń logicznych zawartość nośnika jest kopiowana, a struktury danych odtwarzane na nowym nośniku. Próba dokonania tej operacji samodzielnie lub przez niedoświadczonego dostawcę usługi grozi postępującym niszczeniem nośnika, a w efekcie całkowitą utratą zapisanych danych.

Zjawisko sezonowości utraty danych w przypadku urządzeń mobilnych

Jedną z ciekawostek w przypadkach urządzeń mobilnych jest zjawisko sezonowości utraty danych. Ze względu na swoją specyfikę urządzenia te w zdecydowanej większości są dużo bardziej narażone na różnego rodzaju wstrząsy, niskie i wysokie temperatury czy upadki.

fot2

Fot. 2. Specjaliści Kroll Ontrack podczas odzyskiwania danych w laboratorium

W szczególności dotyczy to lipca, sierpnia i września – te miesiące są wyjątkowo pracowitym okresem dla specjalistów pracujących w laboratoriach. W czasach gdy niemal każdy posiada już cyfrowe urządzenia do zapisywania zdjęć, rośnie też liczba przypadków ich uszkodzeń. Jest to szczególnie widoczne w okresie wakacyjnym, gdy liczba zapisywanych przez urlopowiczów danych jest w stosunku do pozostałych miesięcy wyjątkowo wysoka, a zarazem wzrasta liczba okazji do uszkodzenia urządzeń.

Jak wskazują specjaliści, mimo zdarzających się stosunkowo często awarii urządzeń najczęstszą przyczyną utraty plików z popularnych „cyfrówek”, pendrive’ów, komórek i odtwarzaczy MP3 jest właśnie niefrasobliwość użytkownika. Najczęściej więc urządzenia te lądują np. w ogniskach lub basenach, zdarza się także przypadkowe skasowanie zdjęć lub sformatowanie karty.

Zagrożenia dla firm

Niestety używanie coraz bardziej zaawansowanych smartfonów wiąże się także z możliwością utraty zapisanych na nich danych. Pamiętać o tym muszą przede wszystkim polskie firmy, zaopatrujące swoich menedżerów i innych pracowników w tego typu telefony, na których zapisanych jest coraz więcej kluczowych firmowych dokumentów, baz danych oraz innych zastrzeżonych informacji.

Przyczyn utraty danych w przypadku tego typu urządzeń jest wiele, wśród nich są także przypadki kradzieży lub po prostu zgubienia urządzeń. Według statystyk Komendy Głównej Policji każdego roku w Polsce kilkanaście tysięcy osób pada ofiarą kradzieży telefonów komórkowych lub je gubi. Poza tradycyjnymi informacjami, jak numery telefonów, adresy czy treści SMS-ów, w komórkach znajdują się także dane firm, które coraz częściej używają smartfonów przystosowanych do edycji i zapisywania dokumentów przesyłanych na pocztę e-mail. Przedsiębiorcy powinni pamiętać, że utrata tych danych może grozić poważnymi konsekwencjami finansowymi nie tylko dla samej firmy, ale także jej klientów i kontrahentów.

Urządzenia wykorzystujące technologię flash, z jakich eksperci największych na świecie laboratoriów odzyskują dane, to najczęściej:

fot3

Fot. 3. Uszkodzony dysk przygotowany do procesu odzyskiwania danych w laboratorium Kroll Ontrack

  • BlackBerry,
  • CompactFlash,
  • Memory Stick,
  • PC Cards (PCMCIA),
  • SD Media,
  • kieszonkowe PC/WinCE,
  • karty pamięci SmartMedia,
  • dyski USB „Key”,
  • xD Media,
  • palmtopy,
  • aparaty cyfrowe.

Najciekawsze przypadki utraty danych z urządzeń mobilnych

Najgłośniejszy w Polsce przypadek utraty zdjęć cyfrowych jest związany z himalaistą Krzysztofem Wielickim, który w 2004 roku stracił dokumentację jednej ze swoich wypraw po tym, jak tragarz, siadając, uszkodził urządzenie do archiwizowania zdjęć, na którym ta dokumentacja się znajdowała (zdjęcia zostały odzyskane).

Inne oryginalne przypadki utraty danych z całego świata to między innymi:

fot4

Fot. 4. Spalony aparat z którego odzyskano zdjęcia w laboratorium Kroll Ontrack

  1. „Sprawa żołądkowa” – przestępca, którego zatrzymali policjanci, połknął kartę SIM swojego telefonu. Były na niej zapisane godziny rozmów oraz książka adresowa, w której mogły znajdować się osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa. Kiedy policyjnym lekarzom udało się odzyskać kartę, nieco uszkodzona trafiła do laboratorium odzyskiwania danych.
  2. „Kość niezgody” – pies jednego z klientów firmy odzyskującej dane potraktował pamięć przenośną pozostawioną na biurku jak zabawkę do gryzienia. Specjaliści odzyskali wszystkie dane, pomimo licznych pogryzień urządzenia, których sprawcą był rodzinny pupil.
  3. „Kochanie, wypiorę twoje spodnie” – zrozpaczony mężczyzna zwrócił się do specjalistów odzyskiwania danych po tym, jak przekazując żonie spodnie do prania, nie wyciągnął z kieszeni swojej pamięci przenośnej. Żona wybrała tryb z wirowaniem i suszeniem. Wszystkie dane zostały klientowi zwrócone.
  4. „Szukając Nemo” – użytkownik wodoszczelnego aparatu wrócił z podróży życia na Barbados. Chciał obejrzeć zdjęcia, które robił pod wodą podczas nurkowania. Niestety aparat nie okazał się tak szczelny jak w reklamie. Inżynierowie odzyskali jednak wszystkie zdjęcia kolorowych rybek, które uwiecznił nurek-fotograf.
  5. „Halo! Wyprane dane” – do laboratorium odzyskiwania danych zadzwoniła pewna osoba z informacją, że wyprała wszystkie swoje dane. Jej pamięć USB trafiła do pralki, a usuwanie danych trwało cały cykl z płukaniem. Niestety danych nie można było odzyskać. Podobny przypadek miał miejsce w Polsce w 2005 roku.
  6. „Córeczka tatusia” – pewien mężczyzna po pracy spieszył się do domu, gdzie czekała na niego córeczka. Tego dnia to on miał przygotować dla niej obiad. Wychodząc z pracy, wrzucił pamięć przenośną do kieszeni koszuli. Jakiś czas później karmiąc córkę, nachylił się i wtedy pamięć z kieszeni wylądowała w ciepłym, apetycznym, ale dość rzadkim i klejącym jabłkowym puree (dane zostały odzyskane).
  7. „Spalony na węgiel” – po pożarze jednego z mieszkań strażacy odnaleźli zwęglony aparat fotograficzny. Właściciele zlecili odzyskanie zdjęć ze spalonego urządzenia. To jedyne, co udało się uratować po pożarze.
  8. „Zawiódł spadochron” – producent spadochronów postanowił nagrać na wideo testy nowego modelu. W tym celu do obciążenia spadochronu wyrzuconego z samolotu dołączono kamerę. Niestety test wypadł niepomyślnie. Ładunek wraz z kamerą rozbił się o ziemię i rozpadł na wiele kawałków. Ekspertom udało się złożyć kartę pamięci kamery i odzyskać nagranie.
  9. „Dane za burtą” – wyjątkowa podróż dookoła świata mogła zakończyć się dramatem, gdy statek, którym płynął podróżnik, zatonął. Wraz z nim pod wodą znalazł się aparat fotograficzny ze wszystkimi zdjęciami z kończącej się właśnie wyprawy. Na szczęście wizyta w laboratorium odzyskiwania danych przyniosła oczekiwane skutki i 100 procent danych z „wyprawy życia” udało się odzyskać.
  10. „Bestia czy dwulatek?” – specjaliści Kroll Ontrack otrzymali kartę SD (pochodzącą z aparatu fotograficznego) z widocznymi śladami zębów. Właściciel karty, przynosząc ją do laboratorium odzyskiwania danych, uporczywie twierdził, że dostała się w paszczę „dzikiego zwierzęcia” podczas jednej z jego podróży. W rzeczywistości groźnym zwierzęciem okazał się jego dwuletni syn.
  11. „Wymiecione dane” – standardowe sprzątanie jednego z domów przerodziło się w „sprzątanie danych”, gdy pendrive został wciągnięty przez odkurzacz piorący. Na szczęście z zalanego urządzenia udało się odzyskać wszystkie dane, a sprzątaczka nie straciła pracy.
  12. „Spełniona obietnica” – po powrocie z jednej z wypraw pewien znany podróżnik przypadkowo skasował wszystkie zdjęcia zapisane na karcie SD. Strata okazała się tym większa, że na karcie znalazła się zapierająca dech w piersiach fotografia napotkanego turysty, którą podróżnik obiecał przesłać na jego e-mail po powrocie z wyprawy. Zdjęcie ostatecznie dotarło do turysty.
  13. „Zaklinacz koni” – wyścigi konne mogą być groźne nie tylko dla ludzi, lecz także dla danych. Podczas jednej z gonitw upadł jeździec, który miał zamontowaną na toczku kamerę. Choć toczek spełnił swoje zadanie i ochronił głowę dżokeja, kamera nie przetrwała upadku i roztrzaskała się wraz z kartą pamięci, na której znajdował się zapis gonitwy. Zapis wyścigu odzyskano dopiero za trzecim razem, gdy sprawą zajęli się eksperci od odzyskiwania danych.

Paweł Odor
Główny specjalista polskiego oddziału Kroll Ontrack, największej na świecie firmy zajmującej się odzyskiwaniem danych i informatyką śledczą

Zabezpieczenia 2/2011

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie tekstów bez zgody redakcji zabronione / Zasady użytkowania strony