Pobierz najnowszy numer

Newsletter

Zapisz się do naszego Newslettera, aby otrzymywać informacje o nowościach z branży!

Jesteś tutaj

Anonimowi hejterzy

Printer Friendly and PDF

W ostatnim czasie slogan „mowa nienawiści” zrobił oszałamiającą karierę. Również w sądach coraz częściej składane są pozwy o naruszenie dóbr osobistych czy o pomówienie w Internecie. W postępowaniu ustala się, czy rzeczywiście doszło do pomówienia, znieważenia lub naruszenia dóbr. Ustala się też tożsamość naruszyciela. Jedno i drugie jest dość skomplikowane.

Dobra osobiste on-line

W kodeksie cywilnym nie zdefiniowano dóbr osobistych, ale wymieniono różne spośród nich. Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego dobra osobiste człowieka, w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Katalog dóbr osobistych nie ma charakteru zamkniętego, dlatego co jakiś czas w doktrynie i orzecznictwie wymienia się kolejne dobro tego rodzaju. Jest już dobro osobiste w postaci prawa do prywatności, więzi rodzinnej, tożsamości narodowej, uczuć religijnych czy prawa do spokojnego relaksu (urlopu). Jakie dobra osobiste są najczęściej naruszane w Internecie? Prawdopodobnie prawo do prywatności, prawo do dobrego imienia, wizerunek oraz uczucia religijne.

Wizerunek

Wizerunek jest chroniony przez kodeks cywilny oraz prawo autorskie. Warto podkreślić, że jest o nim mowa również w kodeksie karnym – zgodnie z kodeksem karnym podszywanie się pod inną osobę z wykorzystaniem jej danych osobowych lub wizerunku jest zagrożone karą przewidzianą w art. 191 a.

Zgodnie z art. 81. 1 prawa autorskiego rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W przypadku braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Zgodnie z ust. 2 tego artykułu zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

  • osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
  • osoby stanowiącej jedynie drobny element całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Co to oznacza? Można rozpowszechniać wizerunek albo wówczas, gdy posiadamy zgodę osoby prezentowanej, albo w przypadku, gdy jest to osoba powszechnie znana (i – co bardzo ważne – wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez ową osobę funkcji publicznych), albo wówczas, gdy osoba jest „tłem” (drobnym elementem większej całości). Jeśli więc anonimowy użytkownik umieścił gdzieś czyjś wizerunek wbrew prawu (nie uzyskał na to zgody, nie jest to wizerunek osoby pełniącej funkcje publiczne, wizerunek jest wykadrowany), osoba przedstawiona może się bronić. Jeśli oprócz zdjęcia zostanie opublikowany obraźliwy post, można zareagować, odwołując się do prawa autorskiego i kodeksu cywilnego.

Można żądać zaniechania takiego działania, jak również usunięcia skutków rozpowszechniania wizerunku bez zgody osoby przedstawionej na zdjęciu, na przykład poprzez publiczne oświadczenie. Można żądać także opublikowania przeprosin – na stronie internetowej lub gdzie indziej. Jeżeli naruszenie było zawinione, można żądać zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub odszkodowania (jeśli na skutek rozpowszechniania wizerunku powstała szkoda majątkowa).

Dobre imię

W Internecie bardzo często dochodzi do naruszenia tego dobra osobistego. Dobre imię to nic innego jak obraz człowieka w oczach opinii publicznej.

Co może naruszać dobre imię? Przedstawienie nieprawdziwych faktów, prezentowanie nieuzasadnionych ocen (np. dotyczących postępowania w życiu osobistym lub zawodowym), niezgodne z prawdą oskarżenie współmałżonka o niewłaściwe postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, manipulowanie prawdziwymi informacjami itp. Naruszenie dobrego imienia współmałżonka może nastąpić w każdej formie – krótkiego filmu, postów na forum, nagrania dźwiękowego itp. Często naruszyciel nie podaje imienia i nazwiska danej osoby. Ofiara może dochodzić swoich praw, jeżeli można ustalić, że chodziło właśnie o nią.

Prawo do prywatności

Prawo do prywatności jest dość pojemną kategorią. Dotyczy przedstawiania faktów lub prezentowania nieuzasadnionych ocen dotyczących życia prywatnego, a często również intymnego. Naruszeniem prawa do prywatności jest na przykład opublikowanie w Internecie prywatnych wiadomości SMS, korespondencji e-mailowej, informacji o relacjach pozamałżeńskich, opisywanie pożycia intymnego, podanie informacji o dochodach (długach).

Uzyskanie danych osobowych tzw. hejterów

Bardzo trudne jest uzyskanie danych osobowych anonimowych hejterów. Jest kilka możliwości. Niestety ostatnio mogłam się przekonać, że uzyskanie tego typu danych jest bardzo trudne. Najpierw należy zwrócić się do administratora i na podstawie art. 23 ustawy o ochronie danych osobowych próbować uzyskać dane. Najczęstsza odpowiedź administratora ma jednak następującą treść: „z uwagi na ochronę danych osobowych nie możemy – bez właściwego postanowienia sądowego – przekazać/udostępnić danych”. Czasami administratorzy nie zbierają tych danych, więc trzeba liczyć się z odmową z powodu ich nieposiadania. Wówczas trzeba skorzystać z drogi sądowo-administracyjnej.

Uzyskiwanie danych osobowych jest trudne. Można wykonać następujące czynności:

  1. Złożyć skargę na policji wraz z wnioskiem o ustalenie przez policję danych osobowych.
    Jako podstawę prawną należy wskazać art. 488 kodeksu postępowania karnego. Policja jednak często traktuje taką skargę jako prywatny akt oskarżenia i przekazuje ją właściwemu sądowi, nic nie ustaliwszy.
  2. Skierować do właściwego sądu karnego tzw. prywatny akt oskarżenia.
    Czasami z samej treści wpisu jasno wynika, kto go dokonał. W takich przypadkach jest zdecydowanie łatwiej, gdyż podajemy dane potencjalnego naruszyciela i sąd ma już możliwość podjęcia określonych działań. Jeżeli nie mamy żadnych danych, mamy kłopot. Podstawowa trudność polega na tym, że kodeks postępowania administracyjnego przewiduje konieczność podania danych. Jeśli nie podamy danych, sąd wezwie nas do uzupełnienia danych osobowych oskarżonego w terminie 7 dni.
  3. Skierować do właściwego sądu cywilnego pozew o naruszenie dóbr osobistych.
    Mając dane osobowe (ustalone np. przez policję), można wystąpić do właściwego sądu cywilnego z pozwem o naruszenie dóbr osobistych.
  4. Złożyć wniosek do GIODO (ostania deska ratunku).
    Jeśli metody przedstawione w punktach 1–3 zawiodą lub nie mogą być wykorzystane, jest jeszcze jeden sposób, a mianowicie skierowanie do GIODO prośby o nakazanie administratorowi, by udostępnił dane. Wcześniej jednak trzeba samodzielnie zwrócić się do administratora o ich udostępnienie. Dopiero po odmowie należy złożyć wniosek do GIODO. Z tego sposobu korzysta wiele osób, więc czas oczekiwania na decyzję GIODO jest dość długi.

Adwokat Monika Brzozowska

 

Zabezpieczenia 3/2015

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie tekstów bez zgody redakcji zabronione / Zasady użytkowania strony