Pobierz najnowszy numer

Newsletter

Zapisz się do naszego Newslettera, aby otrzymywać informacje o nowościach z branży!

Jesteś tutaj

Zabezpieczenia mechaniczne w gastronomii

Printer Friendly and PDF

Zabezpieczenia w gastronomiiJedna z najlepszych restauracji w Kołobrzegu. Sześcioletni chłopiec wchodzi do toalety, zamyka się od środka pokrętłem wkładki patentowej. Obok jego rodzice z przyjaciółmi, w kameralnej atmosferze na sali, delektują się wyśmienitymi potrawami. Zwyczajna, codzienna sytuacja. Po około 15 minutach sytuacja nie jest już jednak zwykła. Chłopiec nie może wydostać się z kabiny WC, instrukcje dorosłych nie pomagają, jest coraz bardziej nerwowo, poszukiwanie klucza przez personel restauracji nie przynosi efektu - podobno klucz posiada szef. Po upływie około 10 minut okazuje się, że szef również nie ma klucza. Chłopiec krzyczy, robi mu się duszno. Musi jeszcze upłynąć co najmniej kolejnych 10 minut, by dostarczonymi przez właściciela restauracji narzędziami udało się uwolnić roztrzęsione, przerażone dziecko.

Do dzisiaj, mimo upływu sześciu miesięcy, chłopiec ten nie pozwala zamknąć za sobą kabiny prysznicowej, WC itp. Rodzice i ich znajomi z daleka omijać będą lokal, w którym jedzenie jest pyszne, wystrój atrakcyjny, ale nie można tam czuć się bezpiecznie.

Ten dość drastyczny przykład obrazuje jak istotne jest właściwe podejście do, wydawałoby się mało ważnego w lokalu gastronomicznym, zagadnienia jakim są wszelkiego rodzaju zamknięcia.

Zabezpieczenia mechaniczne występujące w gastronomii można podzielić na dwie grupy:

  1. Zewnętrzne - służące ochronie mienia; utrudniające, a przy odpowiedniej konfiguracji z zabezpieczeniami elektronicznymi i ochroną fizyczną, wręcz uniemożliwiające dokonanie włamania. Są to okna, drzwi, zamki itp. o odpowiedniej konstrukcji i klasie odporności na włamanie.
  2. Wewnętrzne (porządkowe) - ich zadaniem jest organizacja pracy, ograniczenie dostępu gości do przestrzeni dla nich nie przeznaczonej, zapewnienie oczekiwanej intymności w odpowiedni sposób. Są to drzwi na zaplecze, do kuchni, magazynu, schowki na sprzęt, toalety, szatnia, wydzielone pomieszczenia (np. salka konferencyjna).

Zabezpieczenie zewnętrzne zazwyczaj rozumiane jest jako ochrona mienia właściciela. Dotyczy to nie tylko drzwi wejściowych i okien, ale również pomieszczeń, w których przechowywane są środki spożywcze znacznej wartości (np. alkohole) lub cenny sprzęt (np. nagłośnieniowy).

W dobie ciągłego wzrostu zagrożenia terroryzmem, w tym również sabotażem, na zagadnienie to należy spojrzeć szerzej. Czy żywność jest odpowiednio chroniona przed skażeniem również w godzinach zamknięcia lokalu? Jak rozpoznać próbę wniesienia lub pozostawienia materiałów niebezpiecznych? Czy zamki mające chronić obiekt nie dadzą się otworzyć przysłowiową wsuwką do włosów? Jak rozpoznać te właściwe zamknięcie, o odpowiedniej odporności? Czy system alarmowy jest wystarczającym zabezpieczeniem?

Odpowiedź na powyższe pytania nie jest być może łatwa, ale warto zadać sobie trochę trudu, aby ją znaleźć, choćby po to, by każdego kolejnego dnia można było witać gości bez stresu i z uśmiechem na ustach.

Osobnym problemem jest ochrona przechowywanej żywności i alkoholi przed, nazwijmy to delikatnie, niekontrolowanym wypływem. Czy istnieje możliwość zastosowania takich środków technicznych, które w sposób pewny zabezpieczą właściciela przed nadmiernymi stratami, nie psując równocześnie atmosfery pracy i relacji z pracownikami? To również nurtujący temat, odpowiedź jest nie tylko w zasięgu ręki, ale i portfela.

Zabezpieczenia wewnętrzne jeśli zostaną zlekceważone również mogą przysporzyć siwych włosów. Obrazuje to powyższy przykład.

Jeśli zdarzenie to znajdzie swój epilog w sądzie, to jak właściciel restauracji obroni się przed zarzutem niedopełnienia obowiązku zapewnienia gościom odpowiedniego bezpieczeństwa i standardu usług również w tym zakresie?

Bezpośrednią przyczyną zdarzenia była awaria zamka, która nie pojawiła się nagle. Pracownicy wspominali, że już wcześniej zamek zacinał się. Dlaczego nie został wymieniony? Bo kosztuje 25 zł? A już zupełnym nieporozumieniem jest zastosowanie do kabiny WC zamka na wkładkę patentową zamiast standardowego z możliwością awaryjnego otwarcia od zewnątrz prostym przyrządem np. monetą. A jeśli już, to trudno nazwać niefrasobliwością brak klucza do tej wkładki.

Istnieje bardzo dobry sposób na rozwiązanie wszelkich problemów związanych z gospodarką kluczami znany w Polsce od wielu lat (Polska Norma została opracowana już w latach 70.). Zastosowanie systemu centralnego otwierania, bardziej znanego pod nazwą Master Key lub system klucza generalnego, rozwiązuje problem całkowicie. Właściciel, ewentualnie kierownik lokalu, swoim kluczem może otworzyć wszystkie drzwi, a poszczególni pracownicy otrzymują klucze, pozwalające im otworzyć tylko te drzwi, które są związane z ich zakresem pracy. Koniec z pękami kluczy, a zarazem koniec z drzwiami, do których kluczy nie ma.

Koszt przeciętnego systemu dla średniego lokalu wynoszący zależnie od producenta od 800 do 1500 złotych nie powinien odstraszyć żadnego szanującego się restauratora.

W niektórych lokalach już stosuje się zamki elektroniczne do łazienek. W tym przypadku nie jest potrzebny klucz, a tylko kod cyfrowy podawany odpłatnie osobom z zewnątrz lub drukowany na paragonie dla gości. Przy zastosowaniu tego rozwiązania technicznego również nie doszłoby do opisanego zdarzenia.

Szanowni Państwo, sami jesteśmy klientami lokali gastronomicznych, ale jak wszyscy goście restauracji spodziewamy się nie tylko wykwintnych dań i miłej obsługi, chcielibyśmy także czuć się w restauracjach bezpiecznie.

Specjalista Wydziału Prewencji KWP w Poznaniu
nadkom. mgr Henryk Gabryelczyk

Specjalista zabezpieczenia technicznego
Instytut Techniki Budowlanej Oddział wielkopolski
Jarosław Barszcz
Rzeczoznawca

 

Zabezpieczenia 3/2006

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie tekstów bez zgody redakcji zabronione / Zasady użytkowania strony